Click here to check if anything new just came in.
August 24 2009
9. Międzynarodowy Festiwal Filmowy Era Nowe Horyzonty - Klub Festiwalowy
ja o koncertach, bo na filmach to sie nie znam.
the mole b.spoko, dobry rozgrzewacz na poczatek festiwalu, ale niestety nie wiele z wystepu pamietam. bylo 'baby you're the one' i cos co brzmialo 'deep burnt' pepe bradocka. technicznie live act bez zarzutu.
cobblestone jazz wymietli. zdecydowanie niedoceniany koncert, techno na 3 glowy z pianinem, sprawnie, dynamicznie i pod giere.
venetian snares to jakis kurwa zart byl, koles tylko zmienial plyty w odtwarzaczu. dobrze, ze w polsce ma hardkorowych fanow, bo gdzie indziej to chyba zostalby wysmiany.
masfel - ja nie wiem co to jest, ale brzmialo jak kult, ktory chce byc tortoise. i jeszcze byli z wegier. i jeszcze sie wszystkim podobalo. oprocz mnie chyba.
familjen - ah, zenadny wystep. posluchajcie juvelena, zamiast jarac sie popluczynami.
i'm from barcelona - duze zaskoczenie, mimo takich sobie plyt, muzyka zajebiscie sprawdza sie na koncercie. grali, spiewali, tanczyli, rzucali balony i serpentyny, frontman wspinajacy sie na rusztowanie, stage diving. indie pop dla hardkorow.
the field - niestety niewiele pamietam z tzw. przyczyn obiektywnych. ale wymiotl, na last.fm relacje z offa mozna przeczytac, mniej wiecej to samo.
junior boys - um, przeczytac radze kogos relacje na last.fm czy na blogu jakims. under the sun na bis nieoczekiwany highlight wystepu. i standardowo mogli by sie trzymac starszego materialu. i wszystkie piosenki na zdecydowanie bardziej taneczna modle.
jeff miligan - deszcz pokrzyzowal szyki, moze i lepiej bo mimo zajebistosci umiejetnosci djskich, muzycznie momentami przynudzal. no ale tak to jest jak sie idzie na potancowke na trzezwo.
pan organizator powiedzial na pozegnanie, ze za rok bedzie wielka gwiazda. wolalbym kino niemieckie, no a ile dobrej muzyki z niemiec jest, to kazdy kto czyta resident advisora wie.
